Afrykańska przygoda Zamoyskich

gallery_(1)

Dziką przyrodę, czyli temat aktualnej wystawy fotograficznej w Muzeum Zamoyskich w Kozłówce, mogli odkrywać również dawni mieszkańcy tutejszego pałacu. I to nie tylko na efektownych zdjęciach. Stała się ona tłem codziennego życia Marii z Brzozowskich (1902–1982) i Michała Zamoyskiego (1901–1957), młodszego syna II pary ordynackiej – Adama i Marii z Potockich. Rodzeństwo ostatnich właścicieli pałacu – brat Aleksandra Leszka oraz siostra jego żony Jadwigi – jako początkujące małżeństwo wyjechali do Angoli.

Zanim jednak osiedli w odległym afrykańskim klimacie, pobrali się w Kozłówce 12 września 1926 roku. Scenerię tej rodzinnej uroczystości opisał brat panny młodej w swoich wspomnieniach: „I znów zjazd z całej Polski, ślub

w przepięknej kaplicy pałacowej, oficerowie z pierwszego Pułku Ułanów, wojewoda lubelski, generał Sikorski, biskupi i księża. Przed kaplicą stali w szeregach Sokoli na koniach. Po ślubie Michałowie wsiedli do powozu, który cały był pokryty różami, a ciągnięty przez sześć ogierów. Tłumy służby folwarcznej i zaproszeni wieśniacy w strojach lubelskich. Wieczorem fajerwerki i ogniska w całym parku.” (Antoni Belina Brzozowski, Kozłówka w moich wspomnieniach 1924–1942, Muzeum Zamoyskich w Kozłówce 1998, s. 83–86).

W archiwum muzealnym znajduje się „Zawiadomienie o ślubie Marii Brzozowskiej z Michałem Zamoyskim” oraz „Menu przyjęcia weselnego”. Podczas okolicznościowego obiadu serwowano zupę „paysankę”, wołowinę, kalafiory, pommes frites, sos holenderski oraz parfait czekoladowy.

Jak dalej relacjonuje krewny nowożeńców, kilka miesięcy po podróży poślubnej do Paryża, odwiedzili Kozłówkę przed wyprawą do Angoli „na kupioną tam olbrzymią plantację kawy. Aż do 1939 roku co miesiąc przychodziła […] paczka tej wspaniałej kawy…”.

Na wzmiankowaną farmę, zwaną „Boa Serra”, położoną w okolicy Huambo (Nova Lisboa), około 380 kilometrów na wschód od Lobito, wyemigrowali w 1929 roku, pozostawiając w Kozłówce pod opieką rodziny małego synka Wojciecha (1927–2004). Wrócili po niego w 1935 roku przed ponownym wyjazdem, już na stałe, do nowej ojczyzny. Tam urodził im się drugi syn Maciej, który zmarł w wieku lat trzynastu. Plantacja Zamoyskich, dzięki popytowi na kawę z tej dawnej kolonii portugalskiej i dobrym rynkom zbytu, dosyć dobrze funkcjonowała.

Wrażenia z pobytu rejestrowali w korespondencji oraz „Dzienniku podróży do Angoli” (obecnie w zbiorach Archiwum Państwowego w Lublinie). Dokument ten stanowi barwny, ilustrowany rysunkami zapis codzienności i odkrywania nieznanego lądu (np. wklejone włókna sizalu pozyskane ze specjalnego gatunku agawy).

Maria i Michał wcześniej „wpisani w Kozłówkę”, w rytm życia rezydencji i swoich najbliższych, szybko wtopili się

w egzotyczny krajobraz. Potwierdzają to zachowane fotografie plenerowe w otoczeniu tubylców, ułatwiających m.in. niebezpieczne przeprawy wodne wśród krokodyli. Dobre kontakty z miejscowymi wiernymi rodzinami murzyńskimi pomagały potem Marii, która po śmierci męża sama prowadziła farmę i plantację.

W wyniku polityki Niemiec u wybrzeży Afryki, blokowania eksportu kawy oraz importu części maszyn z Anglii plantacja stopniowo podupadała. Późniejsze działania wojsk komunistycznych zmusiły Marię do ucieczki transportem wojskowym do Hiszpanii, gdzie została przygarnięta przez znajomą arystokrację. Po około półrocznym pobycie u rodziny w Montrealu w 1977 roku przeniosła się do syna Wojciecha do Londynu, gdzie zmarła.

 

Opr. Karolina Wilkowicz

Alert Systemowy