Józef Buchbinder (1839 – 1909)

gallery_(5)

Główną dekorację dawnego pałacu Zamoyskich w Kozłówce stanowi oryginalnie zachowana kolekcja malarstwa, zebrana przez Konstantego Zamoyskiego na przełomie XIX i XX wieku według ściśle określonego programu ikonograficzno-ideowego. Kolekcja ta opiera się przede wszystkim na kopiach obrazów tworzących szczególną i niespotykaną galerię portretów przodków, podkreślającą dumę rodową właścicieli. Powstała dzięki współpracy hrabiego z artystami realizującymi jego zamówienia.

Takim „nadwornym” kopistą działającym dla I ordynata kozłowieckiego był Józef Buchbinder (17 XII 1839 – 14 V 1909)malarz, grafik, rysownik-ilustrator żydowskiego pochodzenia. Urodził się w Mordach koło Siedlec (według metryki chrztu i ślubu w 1836 r.) jako syn prowincjonalnego malarza, dekoratora i kopisty. Odziedziczył te zdolności artystyczne i ujawnił je bardzo wcześnie, pomagając ojcu w pracach malarskich i przy renowacji obrazów. Następnie wdrożył w tajniki twórczości swojego młodszego brata Szymona (1853 – 1908 (?)), późniejszego ucznia pracowni Jana Matejki w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych.

Nastoletni Józef Buchbinder przez pewien czas wychowywał się w klasztorze bernardynów w Łukowie. Przejawiane wtedy umiejętności plastyczne dostrzegł ksiądz kanonik Wincenty Augustynowicz, który wraz z rodziną Zembrzuskich (właścicielami Mord), umożliwił mu w 1856 roku wyjazd do Warszawy i dalszą edukację artystyczną. Ważnym wydarzeniem osobistym tego okresu było przyjęcie przez Józefa chrztu w obrządku rzymskokatolickim 9 stycznia 1857 roku w rodzinnej miejscowości.

Po nauce w stołecznej Szkole Sztuk Pięknych (1856–1861, głównie u Rafała Hadziewicza i Jana Ksawerego Kaniewskiego), kontynuował studia w tzw. wyższej klasie akademii drezdeńskiej w 1862 roku pod kierunkiem Rudolfa Juliusa Hübnera, późniejszego dyrektora Galerii Malarstwa, oraz Carla Gottlieba Peschla, przedstawiciela ruchu nazareńczyków. Związany z tym romantycznym stowarzyszeniem malarskim Julius Schnorr von Carolsfeld z uznaniem odnosił się do talentu, wiedzy i techniki rysunku młodego adepta.

Buchbinder kształcił się następnie w Monachium w 1863 roku pod okiem profesora Hermanna Anschütza. Zwrócił też uwagę Wilhelma von Kaulbacha, niemieckiego twórcy wielkoformatowych obrazów historycznych, jednego z najsłynniejszych malarzy swoich czasów.

Po pobycie w Düsseldorfie i Paryżu, przebywał w Rzymie do końca 1868 roku. Doskonalił warsztat w Accademia di San Luca (Akademia Świętego Łukasza), uważanej wówczas za najlepszą uczelnię artystyczną Europy. W stolicy Włoch przylgnął do środowiska księży zmartwychwstańców, poddając się panującej tam atmosferze mistycyzmu i oddziaływania nazareńczyków. Ponowny kontakt z tą grupą artystów, ugruntowany znajomością z Johannem Friedrichem Overbeckiem, wpłynął na jego twórczość. W swoich kompozycjach religijnych przejął ich manierę artystyczną oraz uwielbienie dla kultury i sztuki renesansu. Kopiował obrazy mistrzów odrodzenia, głównie Rafaela.

W 1870 roku osiadł w Warszawie. W latach 1879–1885 był kierownikiem działu artystycznego „Tygodnika Ilustrowanego”. Współpracował także z „Kłosami” i innymi czasopismami.

Przekonany o szczególnym świętym posłannictwie sztuki, aktywność twórczą zachował aż do śmierci w 1909 roku. Pochowany został na Cmentarzu Powązkowskim.

W historii sztuki polskiej zapisał się jako malarz religijny, oddany mistycznemu kierunkowi malarstwa. Tematykę sakralną, inspirowaną motywami epoki renesansu, łączył z tradycjami narodowymi – np. w wizerunkach polskich świętych przedstawianych na tle ojczystego krajobrazu. Zajmował się także restauracją obrazów kościelnych oraz specyficznym portretem historycznym, często odtwarzanym na podstawie znikomych źródeł ikonograficznych.

Jego umiejętności artystyczne, dorobek i doświadczenie cenił także konserwatywny w poglądach na sztukę Konstanty Zamoyski. Świadczy o tym początek listu hrabiego skierowany do dyrektora Biblioteki Ordynacji Zamojskiej w Warszawie, z prośbą o udostępnienie malarzowi materiałów niezbędnych do pracy:

„Ponieważ poleciłem Panu Buchbinderowi, jednemu ze zdolniejszych malarzy naszych w Warszawie, odtworzenie portretu w dużych rozmiarach Jana Hetmana Zamoyskiego, oraz jego małżonki Barbary Tarnowskiej, do wykonania których dostarczyłem już wszelkich portretów i źródeł jakie w posiadaniu miałem, – a że radbym przeznaczyć je i przekazać Kolegiacie Zamoyskiej w Zamościu, o ile powodzenie uwieńczy wykonanie takowych. Upraszam przeto Wgo Pana Przyborowskiego, w razie gdyby Buchbinder odniósł się do niego o jakie wskazówki pod tym względem, lub gdyby zechciał zaczerpnąć jakich wiadomości co do strojów i zbroi ówczesnych w Galerii lub Bibliotece Ordynacji, aby mu takowych nie odmawiano, lecz przeciwnie udzielono mu wszelkiej pomocy i poparcia, aby ile można cel zamierzony osiągnąć”.

Rzeczywiście Buchbinder wykonał dla hrabiego serię zrekonstruowanych portretów rodzinnych. Wspomniane wizerunki kanclerza Jana Zamoyskiego i jego żony, Barbary z Tarnowskich, powstałe w 1891 roku, znajdują się do dziś w głównym miejscu kozłowieckiego Salonu Czerwonego. Nieco późniejsze konterfekty Tomasza Zamoyskiego, II ordynata na Zamościu (z 1891 r.) i jego żony, Katarzyny z Ostrogskich (po 1895 r.), zdobią reprezentacyjną Klatkę Schodową. Wszystkie te dzieła opatrzone są sygnaturami  „JB Mały”. Ten pseudonim artystyczny Buchbindera, łączący skromność i poczucie humoru, powstał jeszcze w czasach szkolnych i towarzyszył mu przez całe artystyczne życie.

Tymi inicjałami podpisane są także kopie portretów biskupa łuckiego Jana Zamoyskiego i Krystyny z Radziwiłłów, drugiej żony kanclerza Jana Zamoyskiego, I ordynata na Zamościu.

Buchbinderowi przypisuje się również całopostaciowe wizerunki Jana „Sobiepana” Zamoyskiego, III ordynata, oraz jego żony Marii Kazimiery de la Grange d’Arquien (późniejszej królowej Janowej Sobieskiej) oraz kopie wielu innych portretów rodziny Zamoyskich i osób z nimi spokrewnionych.

Religijne ołtarzowe obrazy autorstwa Józefa Buchbindera znajdują się także w okolicznych kościołach: w Kamionce, Michowie, Jeziorzanach.

opr. K.Wilkowicz

Alert Systemowy