Rysunki młodej Anieli Zamoyskiej

gallery_(17)

W związku z tegorocznymi wyjątkowo uroczystymi obchodami przypadających w lipcu imienin hrabiny Anieli

z Potockich Zamoyskiej (więcej informacji i program weekendowych imprez w zakładce „Zapowiedzi”) prezentujemy eksponaty łączące się z postacią pierwszej ordynatowej kozłowieckiej, a właściwie, w tym kontekście, dorastającej panny Potockiej.

Okazją do wydobycia tych obiektów z zasobów magazynowych stała się trwająca właśnie w budynku Teatralni wystawa czasowa „Bakalaureaty arystokraty. Wychowanie i edukacja dzieci w minionych wiekach”.

Jeden z wielu przedstawionych tu kierunków kształcenia – rozwijanie umiejętności artystycznych – ilustrują rysunki ołówkiem wykonane właśnie przez 16-letnią Anielę.

Zgodnie z tematyką pokazu są to portrety dziecięce, wybrane z zachowanego w zbiorach Muzeum zespołu 27 arkuszy, obejmujących także studia rzeźb antycznych i głów kobiecych.

Udostępnione aktualnie zwiedzającym wizerunki dziewcząt i młodzieńców powstały w 1866 roku w Warszawie bądź w Rudce. Mają różne formaty (w przeważającej części nieco większe od A3) oraz odmienne odcienie papieru, we wtórnych ujednoliconych oprawach

. Noszą odręczne sygnatury z inicjałami autorki „AP”, szczegółowymi datami i niekiedy zaznaczonym miejscem powstania. Twarze postaci ukazane są głównie w profilowych ujęciach, modelowane miękką kreską, z rysami wydobytymi światłocieniowymi walorami. Ciemniejsze podłoże niektórych prac kontrastuje z bielą kredy podkreślającej detale fizjonomii lub stroju (rozjaśnione draperie sukienki czy kołnierzyk chłopięcego kostiumu).

Autorka tych dzieł, urodzona w 1850 roku, była starszą córką Tomasza Potockiego herbu Pilawa, cenionego publicysty, aktywnego działacza i uczestnika życia społecznego oraz Wandy z Ossolińskich, uznanej śpiewaczki, kontynuującej rodzinny talent muzyczny po swojej matce Zofii z Chodkiewiczów, pianistce i kompozytorce (jej sylwetka w rubryce „Wpisani w Kozłówkę”).

W aranżacji ekspozycji dokonania plastyczne Anieli sąsiadują z rysunkami jej młodszej siostry, Janiny, też niedawnej solenizantki. Obie pobierały lekcje rysunku i odwzorowywały litografie (sygnowane „Julien”), które też można oglądać na wystawie jako inspiracje ich działań artystycznych. Takie „trójstronne” zestawienie dzieł daje sposobność porównania talentu plastycznego sióstr w odniesieniu do oryginałów. I docenili go już współcześni malarze odwiedzający naszą wystawę.

opr. K.Wilkowicz

Alert Systemowy